DREAM według mojej prywatnej klasyfikacji zajmuje czołowe miejsce wśród zespołów, które w najbliższej przyszłości powinny wyrosnąć na dobry klasowy zespół. Jak na razie możemy posłuchać ich ostatniego materiału „Act II - My Heart... The Sea of Scarlet Dreams", który powinien przynieść im pierwszy kontrakt. Czy tak się stanie, czy DREAM zainteresuje wydawców, czy wreszcie ich muzyka spodoba się się krajowym słuchaczom? O tym i kilku innych ważnych sprawach dowiecie się z poniższego wywiadu.

Drut

- „My Heart..." to już druga kaseta demo, którą staracie się zainteresować fanów i wydawców. Czy otrzymaliście już jakieś konkretne oferty? Jak wasze nowe nagrania przyjęli słuchacze?

Otrzymaliśmy dwie oferty wydania naszego materiału. Jedna pochodzi od Menhir Records, gdzie wydaliśmy nasze pierwsze demo. Natomiast druga nadeszła od większej wytwórni, która zwodzi nas obietnicami od dłuższego czasu. Nie oczekujemy w związku z tej strony jakiejś współpracy. Nowe kompozycje otrzymują same bardzo dobre opinie.

- Jesteście zespołem, któremu niewiele brakuje, aby przejść magiczną barier e podziemia. Prezentujecie odpowiednie umiejętności, by podpisać kontrakt. Jak sądzisz dlaczego do tej pory tak się nie stało?

Może to nieskromnie zabrzmi, ale również uważamy, że powinniśmy podpisać kontrakt. Niestety scena metalowa jest przepełniona i trudno jest się przebić. Ponadto wydawcy nie potrafią odróżnić wartościowych grup od zwykłego chłamu, którym zalewają scenę metalową, przez co wiele bardzo dobrych grup pozostaje niezauważonych.

- Doom metal, black metal, death metal... Który z wymienionych gatunków jest wam najbliższy?

Na pewno najbliższy jest nam death metal oraz thrasz metal i dlatego zdziwiło nas, że uznałeś nasze aranżacje typowo black metalowe, jak napisałeś w recenzji. W tej kwestii nie możemy się z tobą zgodzić. Nie chcemy nikogo naśladować, pragniemy tworzyć własne oblicze, ponieważ nasze inspiracje są bardzo szerokie.

- Z kim chcielibyście pojechać na trasę koncertową?

Porządne, duże trasy koncertowe z rodzimych grup gra tylko VADER, dlatego uważam, że to pytanie jest jeszcze nieaktualne...

- Co sądzisz o obecnej sytuacji na krajowej scenie metalowej? Jak oceniasz ruchy nad powierzchnią?

Polska scena metalowa stoi na wysokim poziomie, niestety smutny jest fakt, że wytwórnie nie wyszukują ambitnych, lecz inwestują w pewniaki, które niekoniecznie są tego warte. Ale dzięki nim firmy te mogą liczyć na duży dochód. DREAM jest wciąż zespołem podziemnym, a czy jesteśmy warci więcej niech ocenią słuchacze.

- Kilka słów o sesji nagraniowej? Wybraliście mało popularne studio w Swarzędzu. Dlaczego?

Studio A.R.M. radioaktywni, w którym pierwotnie mieliśmy nagrywać nasze nowe kompozycje zawiesiło działalność tuż przed zaplanowaną sesją. Nie mieliśmy zbyt dużego rozeznania jeśli chodzi o studia nagraniowe w Polsce, przez co dokonaliśmy wyboru, którego do dzisiaj żałujemy... Naszym realizatorem był ... punk, który kompletnie nie znał się na nagrywaniu muzyki metalowej. Jedyną rzeczą, którą robił dobrze było liczenie godzin, które nam upływały. Nie muszę chyba dodawać, że nie jesteśmy zadowoleni z efektu końcowego. Następny materiał nagramy prawdopodobnie w studiu A.R.M., które niedługo wznowi działalność.

- Jakie plany?

W najbliższym czasie będziemy starali się znaleźć wydawcę dla naszej drugiej kasety, gdyż czekamy wciąż na kilka odpowiedzi. Poza tym skupimy się nad komponowaniem nowego materiału. Zapraszamy do współpracy ziny oraz osoby prywatne pragnące poznać twórczość i podzielić się opinią na jej temat. Dziękuję Mariusz w imieniu zespołu za pomoc okazaną przez Trash’em All w promowaniu muzyki DREAM!

Mariusz Kmiołek

Powrót

Blood Biografia | Recenzja | Wywiady | Koncerty | Newsy | Fotosy | Kontakt | Mp3 | E-mail

Strona główna